Co ciekawe, klubem, który najczęściej występował na pierwszych stronach gazet była nie Legia Warszawa, ale mistrz Polski - Śląsk Wrocław. Za nim znalazła się Legia i Lech Poznań.
Najbardziej medialnym klubem I ligi była Pogoń Szczecin. Drużyna, która dopiero co uzyskała awans do T-Mobile Ekstraklasy, częściej występowała w mediach niż grająca w tej lidze od lat Polonia Warszawa, czy Górnik Zabrze. Gdyby już dziś sklasyfikować Pogoń wśród klubów najwyższej klasy rozgrywkowej, zajęłaby ósme miejsce. W ciągu 31 dni maja dziennikarze napisali o niej aż 1414 publikacji. Jest to świetna wiadomość dla marketingu klubu, ponieważ oznacza bardzo dobrą pozycję startową pod kątem promocji. W związku z awansem, Pogoń występowała na pierwszych stronach tytułów prasowych częściej aniżeli Lech Poznań. W tym zestawieniu wśród klubów Ekstraklasy znalazłaby się na najniższym stopniu podium.Za Pogonią wśród klubów I ligi uplasowały się Zawisza Bydgoszcz oraz Arka Gdynia. Dopiero czwarty był Piast Gliwice, który - podobnie jak Pogoń - wywalczył awans do T-Mobile Ekstraklasy.
Analiza objęła również popularność polskich bramkarzy występujących zagranicą. Pierwsze miejsce od kilkunastu miesięcy, z dużą przewagą zajmuje Wojciech Szczęsny. Co zaskakujące, za nim znalazł się Łukasz Fabiański, który okazał się zdecydowanie bardziej medialny od Przemysława Tytonia. Gracz PSV prawdopodobnie w przyszłym miesiącu znajdzie się na czele klasyfikacji, dzięki zastąpieniu Szczęsnego w roli pierwszego bramkarza na Euro, jednak na dokładne wyniki musimy jeszcze poczekać. Tytoń uzyskał w maju podobną medialność do Grzegorza Sandomierskiego. Obaj zdecydowanie wyprzedzili Artura Boruca.
Badanie "Polska Piłka" prowadzone jest na podstawie monitoringu 1100 tytułów prasy ogólnopolskiej i regionalnej oraz 20 najpopularniejszych portali internetowych. W maju 2012 przeanalizowano 15,1 tys. publikacji. Łącznie od początku badania - czyli od 1 marca 2010 do 31 maja 2012 analitycy "PRESS-SERVICE Monitoring Mediów" wzięli pod uwagę 369 tys. informacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz