niedziela, 24 czerwca 2012

Z internetu mobilnego korzystamy najwięcej w telefonach komórkowych

Wśród polskich internautów tablety nie są jeszcze ciągle urządzeniem służącym do interaktywnej rozrywki, jak mogłyby to zakładać trendy w korzystaniu z urządzeń mobilnych.Odkąd zaczęła spadać sprzedaż komputerów stacjonarnych i rosnąć udział smartphone'ów na rynku, a operatorzy rozpoczęli wojnę na ceny pakietów internetowych, możemy już oczekiwać na moment, w którym Polacy będą korzystać z internetu przez cały czas, niezależnie od tego, czy są w zasięgu komputera czy nie. Mają do tego służyć urządzenia mobilne różnej wielkości - począwszy od małych smartphone'ów, przechodząc przez urządzenia typu note, a skończywszy - na tabletach. Jak dotąd, jednak, to dzięki telefonom korzystamy z internetu na wiele różnych sposobów, a tablety bardziej przypominają mały telewizor, który można schować do plecaka. Można się pokusić o stwierdzenie, że internet mobilny jest już powszechny. Kiedy mówimy, że "wszyscy" już korzystają z internetu w Polsce, odwołujemy się do faktu, że internauci stanowią 55,6% populacji Polski (NetTrack, styczeń-marzec 2012). Na tej samej zasadzie możemy powiedzieć, że "wszyscy" internauci łączą się z internetem przez "komórki" - z ostatnich badań zrealizowanych przez Interactive Research Center wynika, że 50,1% internautów korzysta z mobilnego internetu, co wskazywałoby na liczbę 8,8 miliona Polaków.
Jeżeli internet mobilny jest tak samo powszechny wśród internautów, jak zwykły internet wśród Polaków, to jeszcze ciągle nie można tego powiedzieć o urządzeniach typu touchy-touchy. Wśród wszystkich Polaków, także młodych ludzi, można spotkać zwolenników i przeciwników telefonów "starego" i "nowego" typu. Do korzystania ze smartphone'ów przyznaje się 38,8% internautów, czyli o ponad 10% mniej, niż do korzystania z internetu mobilnego (liczba ta powinna stopniowo się zwiększać z powodu zmiany oferty modeli aparatów wśród operatorów). Tablety jeszcze ciągle stanowią w Polsce rzadkość - korzysta z nich tylko 8,5% internautów, czyli jeszcze ciągle - zdecydowanie za mało, żeby mówić o ich "powszechności" (nawet mierzonej umowną barierą 50%).

W Interactive Research Center powszechność interaktywnych usług internetowych mierzymy również za pomocą innego, nieco mniej powszechnego wskaźnika. Kiedy jakaś platforma komunikacyjna, taka jak blogi czy fora internetowe, staje się "powszechna", czyli - przystępna w codziennym korzystaniu, używa jej więcej kobiet, niż mężczyzn. Dzieje się tak z bardzo prostego powodu - panie bardziej niż panowie - mają skłonność do podtrzymywania ciągłych interakcji i kontaktów z innymi osobami. Tymczasem z mobilnego internetu korzysta 47,5% internautek, a ze smartphone'ów i tabletów - niewiele poniżej 47%, czyli ciągle mniej, niż mężczyzn. Kobiety częściej niż mężczyźni wykorzystują społecznościowe funkcje usług mobilnych - z mobilnych aplikacji społecznościowych korzysta 55,4% kobiet, a z mobilnych gier wieloosobowych - korzysta dokładnie tyle samo pań, co panów (panowie częściej za to korzystają z map i ściągają nowe aplikacje mobilne).
Idzie jednak nowe i to nie jest po prostu tak, że internet "w komórkach" goni stacjonarny. Widać już powoli pewne rozbieżności pokazujące, że użytkownicy internetu "w ogóle" to nie są te same osoby, co użytkownicy internetu w urządzeniach mobilnych. Jeszcze do niedawna w Polsce najwięcej internautów było w Warszawie i województwie śląskim - po prostu mieszka tam najwięcej ludzi. Zróżnicowanie korzystania z internetu jeszcze około 5 lat temu odzwierciedlało granice zaborów, a potem podzieliło Polskę "pół na pół" wzdłuż granicy Wisły. Obecnie z internetu mobilnego, oprócz wyróżniającej się stolicy, najwięcej osób korzysta w województwach północno-zachodnich: pomorskim, zachodniopomorskim i lubuskim (intensywnie działania samorządowe sprzyjają również mobilnej cyfryzacji (czyżby mobilizacji?) w lubelskim i małopolskim, o których zresztą wiele słychać w internecie). W perspektywie ciągłego bycia online przysłowiowa ściana wschodnia "przesuwa" się na północ, bliżej Rosji i Białorusi. Jeszcze trochę i będzie można na poważnie rozważać wpływ naszych sąsiadów na korzystanie z nowych technologii. Nie ulega jednak w wątpliwości, że internet mobilny rozprzestrzenia się inaczej, niż stacjonarny.


Stacjonarny i mobilny internet mają swoje cechy wspólne. Niezależnie od tego, z jakiego mobilnego urządzenia korzystamy, najczęściej sprawdzamy pocztę i czytamy wiadomości (czytanie serwisów informacyjnych deklaruje 41,1% użytkowników smartphone'ów i 20,1% użytkowników tabletów). Na obu rodzajach urządzeń korzystamy również z map i pozostałych usług geolokalizacyjnych.


Telefony i tablety jednak różnią się wzajemnie. Podczas kiedy na telefonach z aplikacji społecznościowych korzysta 21,3% użytkowników, wśród użytkowników tabletów tych osób jest dwa razy mniej (11,9%). Przyzwyczailiśmy się już, że poprzez telefon wykorzystujemy bardzo różne funkcje internetu. Użytkownicy tabletów podkreślają, że oglądają na nich filmy (16,0%) i czytają e-booki (15,6%). Te czynności o wiele trudniej oczywiście wykonywać na smartphone'ach, które po prostu są mniejsze. Ale znaczy to też, że modele smartphone'ów powinny wzajemnie konkurować w dziedzinie interaktywnej komunikacji, a tablety to bardziej jeszcze urządzenia do jednostronnej komunikacji. Ten wniosek powinien też dać coś do myślenia developerom aplikacji - lepiej optymalizować aplikacje contentowe na tablety, a komunikatory powinny pojawiać się przede wszystkim na urządzeniach z mniejszymi ekranami.


Można odnieść wrażenie, że tablety jeszcze ciągle się nie przyjęły. Internauci zapytani o główne powody korzystania z tych urządzeń na pierwszym miejscu wskazują możliwość z ich korzystania w dowolnym miejscu (44,7%), czyli cechę, która na tej samej zasadzie dotyczy smartphone'y. Drugim najczęściej przywoływanym powodem korzystania z tabletu jest ekran dotykowy (19,9% internautów); znowu - nie jest to cecha wyróżniająca tablety na tle innych urządzeń. Wychodzi na to, że tablety to jeszcze "po prostu" czytniki do newsów i książek i małe telewizory, tyle że internetowe. Siłą rzeczy aplikacje na telefon muszą być inne, niż aplikacje na tablety. I to one będą dyktować sposób, w jaki tablety się u nas przyjmą. To, co będzie stanowić o przełomie, to aplikacje dedykowane na tablety, które będą umożliwiać interaktywną rozrywkę z wieloma osobami na raz. Ale jeszcze nie teraz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

speedtest Ciekawostki Artykuły biurowe Swingers Reklamy suki Ogłoszenia towarzyskie