Co ciekawe aż 40 proc. rodziców nie wie, jaką kwotę przekaże swoim dzieciom. 1 na 5 rodziców chciałby dać od 100 do 199 zł. Więcej pieniędzy otrzyma tylko 19 proc. polskich dzieci. Na co dzieci wydają te kilkaset złotych? Według większości rodziców na pamiątki (64,7 proc.), słodycze (60,8 proc.) oraz dodatkowe napoje (58,8 proc.).
W tym roku widać wzrost liczby rodziców, którzy zamierzają przekazać wakacyjne kieszonkowe o wysokości do 100 zł (2011 - 14 proc., 2012 - 21 proc.). Natomiast tyle samo rodziców wskazało wartość kieszonkowego do 200 zł w roku 2011, jak i 2012. Co ciekawe, w porównaniu do zeszłorocznych wyników, spada liczba osób, które są gotowe przekazać swoim dzieciom większe kwoty do 300 zł (2011 - 17 proc., a 2012 - 5 proc.).
Na słodycze i ubrania gotówką lub kartąTak samo, jak w 2011 roku, rodzice w większości ofiarują swoim dzieciom kieszonkowe w formie gotówki (2011 - 61 proc., a 2012 - 94%). Na kartę płatniczą, mimo większego bezpieczeństwa przechowywania na niej pieniędzy i łatwiejszy dostęp pieniędzy, decyduje się mniej rodziców (2011 - 27 proc., 2012 - 10 proc.).
W ciągu roku rodzice zmienili także swoje podejście do kieszonkowego. Poprzednio najważniejszym czynnikiem warunkującym kwotę kieszonkowego był czas trwania wyjazdu (71 proc.). Teraz wysokość kieszonkowego zależy od wieku dziecka. Możliwości finansowe rodziców, które w tym roku są najważniejsze, rok temu były na drugim miejscu.
Podobnie wyglądają odpowiedzi dotyczące przeznaczenia kieszonkowego. Są to słodycze, ubrania i gry. Co ciekawe, według większej liczby rodziców ich dzieci przeznaczają kieszonkowe na gazety, czasopisma i kosmetyki.
Większość rodziców (68,6 proc.) uzależnia wysokość kieszonkowego od swoich możliwości finansowych. Prawie tyle samo (62,7 proc.) uważa ilość pieniędzy, że zależy to od wieku dziecka, a około 40 proc., że od czasu trwania wyjazdu. 35,3 proc. uzależnia wysokość od rodzaju wyjazdu. Co ciekawe, kieszonkowe to wyłącznie decyzja rodziców. Zaledwie 8 proc. z nich ustala wysokość kieszonkowego ze swoimi dziećmi.
Czy kieszonkowe jest bezpieczne?
Prawie 85 proc. rodziców uważa, że kieszonkowe ich dzieci podczas wyjazdu jest bezpieczne. Tylko 14 proc. widzi niebezpieczeństwo w tym, że ich dziecko dostanie gotówkę. Równocześnie według 86 proc. rodziców najpoważniejszymi zagrożeniem dla pieniędzy podczas wyjazdu dziecka jest ich kradzież. Na drugim miejscu zgubienie pieniędzy przez dziecko (60,8 proc.), a następnie wyłudzenie (29,4 proc.) oraz oszustwo (11,8 proc.).
Mimo świadomości zagrożeń, ponad połowa rodziców w ogóle nie zabezpiecza się przed sytuacją, w której dziecku zabrakłoby pieniędzy. Tylko co piąty przekazuje na wszelki wypadek dodatkowe pieniądze w depozyt wychowawcy, i prawie tyle samo rodziców przesyła pieniądze na dostępne dla organizatora/ wychowawcy konto.
Jest lepiej czy gorzej?
Tegoroczne badanie jest kontynuacją "Wakacyjnego Badania MasterCard" przeprowadzonego w 2011 roku. Jak zmieniały się decyzje rodziców? Tak samo jak rok temu, połowa rodziców wciąż nie zabezpiecza się na wypadek, gdyby dziecku zabrakło pieniędzy na wyjeździe. Nieco mniej przekazuje dodatkowe pieniądze wychowawcy/ organizatorowi (2011 - 25 proc., a 2012 - 22 proc.), natomiast więcej przesyła pieniądze na dostępne organizatorowi/ wychowawcy konto (2011 - 4 proc., a 2012 - 15 proc.).
Nie zmieniło się też postrzeganie przez rodziców bezpieczeństwa kieszonkowego przekazywanego dzieciom. Większość z nich uważa, że kieszonkowe podczas wakacyjnego wyjazdu jest raczej bezpieczne. W tym roku według rodziców najpoważniejszym zagrożeniem dla kieszonkowych jest kradzież (86 proc.), rok temu było to zagubienie pieniędzy (65 proc.), które w tym roku wskazało 61 proc. Więcej osób stwierdziło też , że poważnym zagrożeniem jest wyłudzenie (2011 - 15 proc., a 2012 - 29%). Natomiast mniej osób uważa, że oszustwo jest najpoważniejszym zagrożeniem dla kieszonkowego ich dzieci (2011 - 17%, a 2012 - 12%).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz