niedziela, 22 lipca 2012

Polacy lubią szybkie zyski bez podatku (raport)

Oszczędności Polaków to obecnie ponad 960 mld zł, z czego niecałe 500 mld zł stanowią depozyty. Mimo, że przez ostatnie 10 lat wzrosły one ponad dwukrotnie, nasz kraj wciąż pod tym względem plasuje się na jednym z ostatnich miejsc w Europie.Średni depozyt na mieszkańca jest 2 razy niższy niż w Czechach i aż 9 razy niższy niż w Belgii. Polacy najchętniej trzymają swoje oszczędności na krótkoterminowych lokatach, które wciąż odnawiają. Unikamy jednocześnie lokowania pieniędzy w bardziej ryzykownych aktywach - wynika z raportu przygotowanego przez ekspertów banku BGŻOptima. Stopa oszczędzania, rozumiana jako procent dochodu do dyspozycji gospodarstwa domowego, jaki jest odkładany, spada w Polsce od 15 lat i stanowi obecnie około 5 proc. W takich krajach jak Niemcy czy Belgia jest ponad dwukrotnie wyższa. Zwykle stopa oszczędzania rośnie w czasie kryzysu, co wyraźnie było widać na przełomie 2008 i 2009 roku. Oczekujemy, że podobnie będzie także teraz i już w drugiej połowie tego roku będziemy obserwować jej wzrostNajwiększy wpływ na poziom depozytów w naszym kraju ma, oprócz wzrostu PKB, sytuacja na giełdzie oraz regulacje podatkowe - mówi Piotr Grzybczak, Dyrektor Zarządzający banku BGŻOptimaObecnie Polacy zgromadzili blisko 500 miliardów oszczędności w depozytach. To poziom porównywalny z takimi krajami, jak na przykład Malezja czy Norwegia, jednak o wiele niższy niż w Belgii czy Holandii, które mają zdecydowanie mniejsze populacje. Średni depozyt na jednego mieszkańca w Polsce to 2,8 tys. euro (czyli niecałe 12 tys. złotych), podczas gdy w Belgii to aż 25,6 tys. euro (aż 107 tys. zł), w Wielkiej Brytanii ponad 23 tys. euro (ok. 96 tys. zł.), w Niemczech 21 tys. euro (ok. 88 tys. zł), w Irlandii 14 tys. euro (ok. 59 tys. zł), a w Czechach 6,7 tys. euro (czyli ponad 28 tys. zł). Jednocześnie rozkład oszczędności na mieszkańca w naszym kraju nie jest równomierny. Jak szacują eksperci BGŻOptima, blisko 50 proc. wszystkich zgromadzonych w formie depozytów i inwestycji środków należy do zaledwie 6 proc. społeczeństwa.

W przeciwieństwie do mieszkańców innych krajów, Polacy od lat preferują lokaty nad płynne rozwiązania, takie jak konta oszczędnościowe. Lokaty stanowią obecnie 51 proc. zgromadzonych oszczędności, podczas gdy w na przykład w Holandii czy Belgii to tylko 14 proc., w Niemczech i Francji - nieco ponad 20 proc. Na zachodzie Europy najpopularniejszą formą oszczędzania jest trzymanie pieniędzy na kontach oszczędnościowych. Mimo przyzwyczajenia do depozytów terminowych, Polacy lubią lokować pieniądze na jak najkrótsze okresy, chociaż 80 - 90 proc. takich lokat jest następnie odnawiana, przynajmniej przez rok. To przyzwyczajenie powoduje, że zarabiają mniej wyjaśnia Piotr Marciniak, Dyrektor Operacji w banku BGŻOptimaPrzywiązanie do krótkoterminowych depozytów jest dużym problemem dla polskiego sektora bankowego. Nowe regulacje, jak Bazylea III, do której dostosowanie rozpoczynają polskie banki powodują, że udział i znaczenie depozytów terminowych, przynajmniej takich na 6 miesięcy oraz dłuższych będzie rósł. Banki będą zachęcać klientów do oszczędzania właśnie w tej formie - mówi Piotr GrzybczakJak wynika z analiz BGŻOptima, tylko w tym roku średnie oprocentowanie lokat miesięcznych i krótszych spadło o 0,4 pkt. proc., podczas gdy oprocentowanie lokat rocznych i ponad rocznych o tyle wzrosło.

Depozyty i gotówka to dziś ponad 60 proc. zgromadzonych przez Polaków oszczędności. Bardzo mało środków inwestujemy bezpośrednio w akcje lub obligacje czy jednostki funduszy. Tymczasem na przykład w Wielkiej Brytanii ponad 53 proc. oszczędności odkładanych jest w funduszach emerytalnych i ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych. Mieszkańcy większości krajów zachodniej Europy w dużo większym stopniu bezpośrednio inwestują także w akcje. We Francji, Belgii czy Portugalii w akcjach zgromadzonych jest ponad 20 proc. oszczędności. Warto jednak zaznaczyć, że w ciągu ostatnich 10 lat, po reformie emerytalnej, udział depozytów i gotówki w strukturze oszczędności Polaków spadł z poziomu 77 do 61 proc., głównie właśnie na rzecz funduszy emerytalnych - wyjaśnia Piotr Marciniak z banku BGŻOptimaW ostatnich latach najchętniej oszczędzaliśmy na lokatach jednodniowych, które dzięki swojej konstrukcji powodowały, że klient nie musiał odprowadzać od zysków z nich podatku od dochodów kapitałowych. W szczytowym okresie, w roku 2011, Polacy zgromadzili na lokatach z dzienna kapitalizacją odsetek ponad 90 miliardów złotych. Wcześniej popularne były także polisolokaty, na których znajdowało się w 2008 r. ponad 22 mld złotych. Dużo mniejszym zainteresowaniem cieszą się wciąż produkty zachęcające do regularnego oszczędzania, takie jak IKE i od niedawna IKZE, przy korzystaniu z których również można zaoszczędzić na podatku. Są one jednak dużo mniej atrakcyjne pod kątem dostępności zgromadzonego kapitału i wciąż obarczone wysokimi opłatami pobieranymi za ich prowadzenie. Analiza skłonności do oszczędzania w konkretnych produktach oferowanych przez banki pokazuje, że Polacy szukają rozwiązań, pozwalających uniknąć podatku od zysków kapitałowych. Jednocześnie, chcą mieć stały dostęp do swoich oszczędności, nie lubią także produktów nieczytelnych lub obarczonych wysokimi opłatami nakładanymi za samo ich prowadzenie - mówi Piotr Marciniak z BGŻOptimaEksperci BGŻOptima rekomendują, aby już dziś wybierać długoterminowe produkty oszczędnościowe, nawet do 24 miesięcy. Stopy procentowe w perspektywie najbliższego roku będą spadać, a mimo to, ze względu na regulacje, na lokatach długoterminowych banki oferują bardziej korzystne oprocentowanie, niż na lokatach o krótszym okresie zapadalności, chcąc zachęcić Polaków do tego typu produktów

W co jeszcze poza długoterminowymi depozytami warto inwestować swoje nadwyżki finansowe? W ciągu ostatnich kilkunastu lat, najlepsze średnie stopy zwrotu przynosiły inwestycje w surowce, akcje oraz produkty finansowe o nie oparte. Obecnie, po korekcie rynek akcji i funduszy inwestycyjnych znów powinien być ciekawą alternatywą dla depozytów. Oczywiście nie wiemy, czy jesteśmy już teraz na minimalnych poziomach korekty na rynku akcji, jednak można już naszym zdaniem, myśleć o podzieleniu oszczędności i regularnym zwiększaniu udziału środków inwestowanych właśnie w akcje oraz jednostki uczestnictwa funduszy. Nadal ciekawym pomysłem pozostaje inwestowanie w ziemię oraz wybrane obligacje korporacyjne dużych przedsiębiorstw, o stabilnej sytuacji finansowej - mówi Michał Perłowski z banku BGŻOptima

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

speedtest Ciekawostki Artykuły biurowe Swingers Reklamy suki Ogłoszenia towarzyskie