Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Facebooku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Facebooku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lipca 2012

Wyjdę za sportowca. I inne deklaracje kibiców na Facebooku

Kibicować na Facebooku można na kilka sposobów. Gdy wynik czy dyscyplina nie ma znaczenia - ważni są sportowcy. Instytut Monitorowania Mediów w ramach raportu Kompas Social Media przyjrzał się kibicom i ich sympatiom na Facebooku w czasie, gdy piłkoszał z szaleństwa Euro 2012 skręca powoli w stronę siatkówki.Sport, jako przedmiot swoich zainteresowań, zadeklarowało 12 233 469 użytkowników Facebooka - według stanu z 20 czerwca 2012 roku. Jest to wynik ponadnarodowy, tak jak uniwersalne jest słowo "sport". Warto przyjrzeć się polskim kibicom na najpopularniejszym portalu społecznościowym - w dobie "post EURO 2012" i nadziei pokładanych w polskich siatkarzach, wszyscy, chcąc nie chcąc, jesteśmy sportowo zaangażowani. "Polska biało-czerwoni" to fanpage skupiający ponad 11 tys. kibiców wszystkich dyscyplin. Równie interdyscyplinarny wymiar ma "kibicujemy polskim zespołom w europejskich pucharach" - lubiany przez ponad 250 osób. Podobny, narodowy aspekt zainteresowania sportem, pojawia się w nazwach "Doping Polskich kibiców" czy "Cała Polska kibicuje". Wsparcie dla sportowców bez względu na dokonania deklarują osoby lubiące fanpage "Dumni Po Zwycięstwie, Wierni Po Porażce" - a jest ich ponad 3,5 tys. Nieco mniej sportowe przesłanie mają "uwielbiam przystojnych sportowców" czy "wyjdę za sportowca". Są one lubiane przez mniejszą, lecz szybko rosnącą liczbę osób - "uwielbiam przystojnych sportowców" 20 czerwca miało 486 fanów, tydzień później było ich już 727.

Futbol rządzi na Facebooku, nawet bez EURO
Ponad 21 mln użytkowników Facebooka zadeklarowało Football jako jedno ze swoich zainteresowań - jest to oczywiście wynik globalny. Oznacza on, że piłka nożna jest najpopularniejszym sportem na świecie - inne dyscypliny, takie jak siatkówka, baseball czy bieganie mają - "zaledwie" - ok. 6-7 mln sympatyków. Wyniki dla Polski, co prawda rozbite na kilka różnych fanpage'y, też są imponujące - chociażby "Kocham Football" ma prawie 300 tys. fanów. Piłkę nożną jako swoje zainteresowania zadeklarowało ponad 190 tys. osób. Piłkarska reprezentacja Polski ma niejeden fanpage, najpopularniejszy liczy niemal 134 tys. sympatyków. Ciekawym zjawiskiem są kibice "prawdziwi" - znani przede wszystkim jako kibole. Ich obecność na Facebooku nie wiąże się z żadnym konkretnym zdarzeniem sportowym, lecz jest permanentna, ciągła i wszechstronna - prowadzą na przykład za pośrednictwem FB sprzedaż odzieży dla kibiców. Przykładem tego może być fanpage - "kibice - nasze kibicowskie życie", który polubiło ponad 25 tys. osób. "Polscy kibice - Polish ultras" przyciągnęło ponad 1,8 tys. fanów. Uwagę zwraca akcent żeński - "Jestem dziewczyną, kocham piłkę nożną i wiem co to spalony" polubiło 1,8 tys. osób.

Piłkarze na celowniku
Piłka nożna to nie tylko gra, mecze i wyniki - to również, a dla wielu przede wszystkim - piłkarze, których popularność wzrosła znacząco okazji EURO 2012. "Jarają mnie piłkarze" - wyznało prawie 1000 osób na Faceboku. Ponad 350 użytkowników Facebooka jest pewnych, że ich mąż będzie piłkarzem. Którym konkretnie? Ponad 300 osób deklaruje zainteresowanie graczy z reprezentacji Polski, więc tam szukać należy najbardziej pożądanych kandydatów. Wśród ulubionych sportowców Przemysława Tytonia wymienia ponad 30 tys. osób. Choć sportowo zaistniał przed EURO 2012, dla mediów i internautów na skalę masową narodził się w czasie mistrzostw. Fanpage "Tytoń na Prezydenta!" polubiło 850 osób. Forma, w jakiej podziw dla obrony Tytonia wyraził Wojciech Szczęsny ("Brawo Ku***"), spotkała się z poparciem ze strony prawie 600 fejsbukowiczów. Jednocześnie, dla prawie 140 użytkowników Facebooka bramkarz reprezentacji jest tylko jeden i jest nim właśnie Szczęsny, czego wyrazem jest chociażby fanpage: "Jaram się Szczęsnym jak on obroną Tytonia *.*". Jednocześnie nie zabrakło głosów wyrażonych facebookowymi inicjatywami, że to Tytoń powinien bronić polskiej bramki w czasie meczu z Czechami. "Szał ciał i staniki latają"
Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski mogą poszczycić się chyba największą, spośród piłkarzy polskiej reprezentacji, liczbą fanpage'y na Facebooku, często zabawnych, czasem znacznie odbiegających od aspektu sportowego ich działalności, jak na przykład "Witam, żona Wojciecha Szczęsnego, tak tego bramkarza Polski i Arsenalu *-*" polubione przez ponad 500 osób, lub "I love sex, Szczęsny is next" - z ponad 300 fanami. Stwierdzenie "Szczęsny dobra dupa" poparło prawie 4 tys. internautów, "Szczęsny mężu *.*" - 1,8 tys. osób. Jednocześnie, nieco bardziej poważnie, jako jednego z ulubionych sportowców podało Szczęsnego prawie 143 tys. użytkowników Facebooka, zaś jego nieoficjalny profil polubiło niemal 49 tys. osób. Równie intrygująco wyglądają fanpage'e poświęcone Robertowi Lewandowskiemu. "LewandooSZAŁ ! <3" ma 3,3 tys. fanów, "Lewandowski kocie" ponad 1000. Wśród ulubionych sportowców Lewandowskiego umieściło prawie 155 tys. użytkowników Facebooka. Niemal 115 tys. osób polubiło oficjalny profil piłkarza. Ciekawostką jest inicjatywa wyrażająca przywiązanie fanów do obu piłkarzy jednocześnie - "Lewandowski wyjdziesz za mnie? Please, bo jak nie to biorę Szczęsnego" polubiło prawie 120 osób. W porównaniu z popularnością Szczęsnego i Lewandowskiego oraz nagłym sukcesem Tytonia, pozostali piłkarze mogą czuć się nieco niedocenieni. Kuba Błaszczykowski jest jednym z ulubionych sportowców dla ponad 45 tys. osób, jednocześnie jednak trudno jest znaleźć jakieś mniej oficjalne inicjatywy czy fanpage'e wyrażające aż takie przywiązanie, jak ma to miejsce w przypadku piłkarzy omówionych wcześniej. Interesującym zjawiskiem są liczne fałszywe profile kapitana polskiej reprezentacji, jednak nie wzbudzają one dużego zainteresowania.

A teraz dla odmiany "Wpadnijmy w siatkoszał"
"Polska piłka nożna schodzi na psy, SIATKÓWKA sportem narodowym" - deklaruje na Facebooku 215 osób, "Nasza siatkówka - nasze przyszłe złoto olimpijskie" - wierzy 335 internautów, "Wpadnijmy w siatkoszał" - zachęca 417 fanów tej dyscypliny. Czyżby po piłkarskim euroszale przyszła pora na siatkówkę? "Polską siatkówkę" popiera 27 tys. osób, poszczególni zawodnicy też cieszą się sporym zainteresowaniem - np. oficjalny profil Bartosza Kurka lubi 14,4 tys. osób, zaś 414 internautów polubiło fanpage "Czy w Rosji czy w Polsce, Bartek Kurek jest siatkarskim królem". Ciekawym tworem facebookowym jest "zbychiał" - fanpage dla wielbicieli siatkarskiego duetu Michała Kubiaka i Zbyszka Bartmana.

Autor:
Nina Olszewska, starsza specjalistka analiz przekazów mediowych IMM.

sobota, 23 czerwca 2012

Pieniądze i praca na Facebooku (raport)

Użytkownicy tego najpopularniejszego portalu społecznościowego z przymrużeniem oka wyrażają pogardę dla pracy oraz uwielbienie dla konsumpcji - Instytut Monitorowania Mediów w ramach projektu Kompas Social Media przyjrzał się internetowym trendom zarabiania i wydawania pieniędzy.Ile zarabia, ile zarabiają...? - to pytanie od 1 stycznia do 31 maja 2011 r. pojawiło się w internecie prawie 7,5 tys. razy. Zadawano je czasem z ciekawości, czasem w ramach zainteresowania danym zawodem. Często zaś po to, by kłócić się i obrażać - w swoim mniemaniu - przepłacanych: pracowników służby zdrowia, nauczycieli - "bo pracują tylko 10 miesięcy w roku i tylko kilka godzin dziennie", pracowników naukowych - "których praca nie jest przecież bardziej wartościowa niż praca robotnika na budowie", polityków, aktorów - zwłaszcza serialowych czy dziennikarzy - przede wszystkim tych, którzy pracują w TVP. Interesujące dla internautów były też zarobki np. Jurka Owsiaka. Widoczny na wykresie "król" to bohater zbiorowy - ponad 150 publikacji łącznie dotyczyło zarówno zarobków hiszpańskiej pary królewskiej, jak i "króla disco polo" Tomasza Niecika. Sława, wielka kariera, kasa i hedonizm - tak mniej więcej wyglądają priorytety użytkowników Facebooka, jeśli wierzyć liczbie osób, które polubiły fanpage "Seks, pieniądze i sława" lub "Dupy, pieniądze, lans i sława". 29,9 tys. osób zadeklarowało jako zainteresowania: "Rzucanie dolarami w mokre od szampana cytate dziwki", 17,8 tys. osób polubiło fanpage "Jeżeli uważacie, że pieniądze szczęścia nie dają, to mi je oddajcie", 8,6 tys. "Pieniądze szczęścia nie dają. Dopiero zakupy".
Gdyby nie wyraźnie humorystyczny - choć dyskusyjny jest poziom tego humoru - charakter wspomnianych facebookowych bytów, należałoby się zacząć poważnie obawiać o kondycję internetowego społeczeństwa. Interesującym zjawiskiem jest wspomniane "Rzucanie dolarami..", które doczekało się wielu prześmiewczych form, takich jak "Rzucanie dziwką w mokre od dolarów szampany" (14 tysięcy fanów), "Rzucanie szampanami w mokre od dolarów dziwki" (1443), "Rzucanie dziwkami w mokre dolary" (61) czy "Rzucanie banknotami z eurobiznesu w mokre od bigosu cytate dziwki" (24). (Zastosowano pisownię oryginalną. Z dużą pewnością można wnioskować, że chodzi o "cycate dziwki" a nie "oczytane"). Dla równowagi, można polubić również "Rzucanie dolarami w mokrych od szampana umięśnionych czipendejsów" (103 osoby - stan z 19 czerwca 2012 roku). Proporcjonalnie do afirmacji wydawania pieniędzy, potępiane jest ich zarabianie. Niemal 9 tysięcy użytkowników Facebooka wybrało "szlachta nie pracuje" jako informację o zatrudnieniu. Niechęć do wysiłku deklarują też "przyjaciele" fanpage'a "Pier*** nie robię", zajmującego się głównie odliczaniem do piątku. Jednocześnie aplikacja "Ile będziesz zarabiać za 10 lat?" ma prawie 10 tys. Sympatyków. To prowadzić może do prostego wniosku - a nawet uproszczonego, bo z reguły facebookowe aktywności powinno się traktować z przymrużeniem oka - że etos pracy ewoluował w przywiązanie do wypłaty - zaznacza Nina Olszewska z Instytutu Monitorowania Mediów. Na posiadanie pieniędzy bez pracy są na Facebooku sposoby - świadczy o tym popularność zabawnego profilu organizacji społecznej "Za hajs matki baluj" - jak wyjaśniono: "Za wypłatę rodzicielki miło spędzaj czas w kawiarniach".
speedtest Ciekawostki Artykuły biurowe Swingers Reklamy suki Ogłoszenia towarzyskie